[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.Byłam w pierwszej, a on wostatniej klasie, kiedy chodziliśmy na te same zajęcia praktyczne - obróbkę drewna, o ilepamiętam - zanim zdał maturę i znikł bez śladu.- Zajęcia praktyczne z panem Mertzem, rok dziewięćdziesiąty pierwszy, zgadza się?Skinął głową.- Boże drogi, dlaczego wcześniej nic nie mówiłeś? - spytałam, wyciągając następnegopapierosa.Poczęstowałam go, wziął papierosa, zapalił najpierw mnie, potem sobie.- Nie wiem, może i trzeba było.Zorientowałem się, że ty nie wiesz i jakoś dziwniewyszło, że nie powiedziałem czegoś od razu, a potem upłynęło już za dużo czasu.Alepamiętam, jak wszyscy coś szlifowali papierem ściernym albo dłutowali, a ty zawsze pisałaś -wyglądało, że listy - linijka po linijce, strona po stronie.Zawsze się zastanawiałem, jak ktośmoże mieć tak dużo do powiedzenia.Kim był szczęśliwy wybranek?Już prawie zapomniałam o tym pisaniu listów.Nie napisałam takiego listu od lat.Teraz było łatwiej, kiedy nie słyszałam głosu rodziców pytających, co dziś zrobiłam dlaświata.Nauczyli mnie, jak się pisze listy, kiedy byłam dość duża, żeby formułować całezdania, i wtedy zakochałam się w idei poprawiania świata za pomocą pióra, papieru i znaczka.Pisałam do kongresmanów, senatorów, prezesów, lobbystów, organizacji zajmujących sięochroną środowiska oraz, od czasu do czasu, do prezydenta.Każdego wieczoru przy kolacjiomawialiśmy jakąś wielką niesprawiedliwość i następnego dnia pisałam list, informująckogoś o moim oburzeniu karą śmierci albo wycinaniem lasów, uzależnieniem od importuropy naftowej, antykoncepcją dla nastolatków czy restrykcyjnymi ustawami imigracyjnymi.Kapało z nich zarozumialstwo i faktycznie były to ohydne, zadufane w sobie epistoły, alerodzice nie szczędzili mi pochwał, więc nie mogłam przestać.Stały się rzadsze pod koniecliceum, ale dopiero kiedy jakiś facet, z którym się prowadzałam na pierwszym roku studiów,wziął jeden z nich z mojego biurka i powiedział coś o tym, jakie to słodkie, że próbująuratować świat, dopiero wtedy przestałam je pisać.Nie chodziło o to, co powiedział, poprostu przyszedł ten moment.Styl życia rodziców stawał się dla mnie coraz mniej atrakcyjny.Cholernie szybko porzuciłam osobowość alternatywnej dziwaczki, która pragnie ratowaćświat, na rzecz o wiele bardziej normalnego studenckiego życia towarzyskiego.Czasemzastanawiałam się, czy to odrzucenie to nie było nieco zbyt gruntowne.Zapewne istniał jakiśzłoty środek, ale bankowość czy - powiedzmy to sobie szczerze - organizacja imprez niekierowały mnie bynajmniej z powrotem na drogą działań bezinteresownych.Zdałam sobie sprawę, że Sammy przygląda mi się z uwagą, kiedy wspominałam tamteczasy, i stwierdziłam:- Wybranek? Ach, nie były pisane do chłopaka ani nic w tym rodzaju.Mężczyznomniespecjalnie podobał się typ dredy i espadryle , który wówczas reprezentowałam.To byłypo prostu, wiesz, listy do.no wiesz, nic specjalnego.- Cóż, ja zawsze uważałem, że jesteś wyjątkowo urocza.Poczułam, że się rumienię.Z jakiegoś powodu ucieszyło mnie to bardziej, niż gdyby obwieścił mi dozgonnąmiłość, ale nie miałam czasu, żeby się tym napawać, ponieważ moja komórka jękiemzasygnalizowała nadejście rozpaczliwego SMS-a. Laleczko, gdzie ty? Potrzebny cristal natychmiast.Nie byłam w stanie pojąć, dlaczego Philip nie mógł po prostu zwrócić się do jednego zkilkudziesięciu modeli/kelnerów krążących w pobliżu, ale wiedziałam, że powinnam wracaćdo środka i zorientować się, co i jak.- Słuchaj, muszę wracać, żeby sprawdzić, czy wszyscy są wystarczająco pijani, żebysię dobrze bawić, ale nie na tyle zalani, żeby zrobić coś głupiego, i tak się zastanawiam,chcesz, żeby cię jutro podwiezć do domu?- Do domu? Do Poughkeepsie? Jedziesz tam?- Jak mogłabym opuścić Zwięto Plonów.- Zwięto Plonów? - Kolejny raz przerwał, żeby podnieść aksamitny sznur, tym razemwpuszczając parę, która ledwo szła, ale zachowała wystarczającą sprawność, żeby sięobmacywać.- Nie pytaj.To coś, co rodzice organizują w każde Zwięto Dziękczynienia, mojaobecność jest obowiązkowa.Jestem pewna, że wujek się wykręci, zawsze wymyśla jakieśnagłe zobowiązania, które wypadają w ostatniej chwili, ale pożyczy mi samochód.Zprzyjemnością cię podwiozę - zapewniłam, modląc się gorączkowo, żeby nie tylko sięzgodził, ale by jego starzejąca się druga połowa nie została uwzględniona w tym równaniu.- Hm, dobrze.To znaczy, jeżeli ci to nie przeszkadza, byłoby świetnie.Zamierzałemjechać autobusem w czwartek rano.- Chciałam wyruszyć jutro po pracy, więc gdybyś mógł jechać w środę zamiast wczwartek, z przyjemnością pojadę w towarzystwie.Zawsze mam ochotę zjechać z drogi wpole gdzieś na wysokości Peekskill.- W duchu biłam sobie brawo, udało mi się w końcunormalnie porozmawiać z tym chłopakiem.- Tak, byłoby bardzo miło - powiedział, wyglądając na zadowolonego.Oczywiście,też byłabym zadowolona, unikając czterogodzinnej męki w autobusie Greyhounda na trasie,która normalnie zajmuje dwie godziny.- Zwietnie.Może spotkamy się u mojego wujka, powiedzmy, około szóstej? Mieszkana Central Park West, północno-zachodni róg Osiemdziesiątej �smej Ulicy.Może być?Zdążył tylko powiedzieć, że z przyjemnością, bo w tym momencie Philipzmaterializował się na zewnątrz i dosłownie wciągnął mnie do środka.Niespecjalnie mi toprzeszkadzało, biorąc pod uwagę, co czekało na mnie nazajutrz.Krążyłam uszczęśliwiona posali, odbierałam komplementy od wszystkich pracowników i przysłuchiwałam się rozmowomgości, jakie świetne widowisko zorganizowaliśmy tego wieczoru.Kiedy koło drugiej tempoimprezy zaczęło zwalniać, udałam kolejny ból głowy, a Philip dosyć chętnie został sam z Leoi butelką cristala.W domu zwinęłam się w kłębek ze slim jimem i nowiutkim harlequinem.To był najbardziej perfekcyjny wieczór, jaki mogłam sobie przypomnieć.19Czekając na Sammy'ego w holu budynku Willa, z trudem opanowywałampodniecenie.Cały ten dzień ciągnął się w nieskończoność.I to mimo iż Kelly postawiłaśniadanie dla całego biura, by uczcić sukces poprzedniego wieczoru, oraz zaprosiła mnie doswojego tropikalnego matecznika i oznajmiła, jak bardzo jest pod wrażeniem i w związku ztym oficjalnie mianuje mnie drugą po Bogu przy imprezie Playboya , a podlegać będębezpośrednio jej [ Pobierz całość w formacie PDF ]
zanotowane.pl doc.pisz.pl pdf.pisz.pl odbijak.htw.pl
.Byłam w pierwszej, a on wostatniej klasie, kiedy chodziliśmy na te same zajęcia praktyczne - obróbkę drewna, o ilepamiętam - zanim zdał maturę i znikł bez śladu.- Zajęcia praktyczne z panem Mertzem, rok dziewięćdziesiąty pierwszy, zgadza się?Skinął głową.- Boże drogi, dlaczego wcześniej nic nie mówiłeś? - spytałam, wyciągając następnegopapierosa.Poczęstowałam go, wziął papierosa, zapalił najpierw mnie, potem sobie.- Nie wiem, może i trzeba było.Zorientowałem się, że ty nie wiesz i jakoś dziwniewyszło, że nie powiedziałem czegoś od razu, a potem upłynęło już za dużo czasu.Alepamiętam, jak wszyscy coś szlifowali papierem ściernym albo dłutowali, a ty zawsze pisałaś -wyglądało, że listy - linijka po linijce, strona po stronie.Zawsze się zastanawiałem, jak ktośmoże mieć tak dużo do powiedzenia.Kim był szczęśliwy wybranek?Już prawie zapomniałam o tym pisaniu listów.Nie napisałam takiego listu od lat.Teraz było łatwiej, kiedy nie słyszałam głosu rodziców pytających, co dziś zrobiłam dlaświata.Nauczyli mnie, jak się pisze listy, kiedy byłam dość duża, żeby formułować całezdania, i wtedy zakochałam się w idei poprawiania świata za pomocą pióra, papieru i znaczka.Pisałam do kongresmanów, senatorów, prezesów, lobbystów, organizacji zajmujących sięochroną środowiska oraz, od czasu do czasu, do prezydenta.Każdego wieczoru przy kolacjiomawialiśmy jakąś wielką niesprawiedliwość i następnego dnia pisałam list, informująckogoś o moim oburzeniu karą śmierci albo wycinaniem lasów, uzależnieniem od importuropy naftowej, antykoncepcją dla nastolatków czy restrykcyjnymi ustawami imigracyjnymi.Kapało z nich zarozumialstwo i faktycznie były to ohydne, zadufane w sobie epistoły, alerodzice nie szczędzili mi pochwał, więc nie mogłam przestać.Stały się rzadsze pod koniecliceum, ale dopiero kiedy jakiś facet, z którym się prowadzałam na pierwszym roku studiów,wziął jeden z nich z mojego biurka i powiedział coś o tym, jakie to słodkie, że próbująuratować świat, dopiero wtedy przestałam je pisać.Nie chodziło o to, co powiedział, poprostu przyszedł ten moment.Styl życia rodziców stawał się dla mnie coraz mniej atrakcyjny.Cholernie szybko porzuciłam osobowość alternatywnej dziwaczki, która pragnie ratowaćświat, na rzecz o wiele bardziej normalnego studenckiego życia towarzyskiego.Czasemzastanawiałam się, czy to odrzucenie to nie było nieco zbyt gruntowne.Zapewne istniał jakiśzłoty środek, ale bankowość czy - powiedzmy to sobie szczerze - organizacja imprez niekierowały mnie bynajmniej z powrotem na drogą działań bezinteresownych.Zdałam sobie sprawę, że Sammy przygląda mi się z uwagą, kiedy wspominałam tamteczasy, i stwierdziłam:- Wybranek? Ach, nie były pisane do chłopaka ani nic w tym rodzaju.Mężczyznomniespecjalnie podobał się typ dredy i espadryle , który wówczas reprezentowałam.To byłypo prostu, wiesz, listy do.no wiesz, nic specjalnego.- Cóż, ja zawsze uważałem, że jesteś wyjątkowo urocza.Poczułam, że się rumienię.Z jakiegoś powodu ucieszyło mnie to bardziej, niż gdyby obwieścił mi dozgonnąmiłość, ale nie miałam czasu, żeby się tym napawać, ponieważ moja komórka jękiemzasygnalizowała nadejście rozpaczliwego SMS-a. Laleczko, gdzie ty? Potrzebny cristal natychmiast.Nie byłam w stanie pojąć, dlaczego Philip nie mógł po prostu zwrócić się do jednego zkilkudziesięciu modeli/kelnerów krążących w pobliżu, ale wiedziałam, że powinnam wracaćdo środka i zorientować się, co i jak.- Słuchaj, muszę wracać, żeby sprawdzić, czy wszyscy są wystarczająco pijani, żebysię dobrze bawić, ale nie na tyle zalani, żeby zrobić coś głupiego, i tak się zastanawiam,chcesz, żeby cię jutro podwiezć do domu?- Do domu? Do Poughkeepsie? Jedziesz tam?- Jak mogłabym opuścić Zwięto Plonów.- Zwięto Plonów? - Kolejny raz przerwał, żeby podnieść aksamitny sznur, tym razemwpuszczając parę, która ledwo szła, ale zachowała wystarczającą sprawność, żeby sięobmacywać.- Nie pytaj.To coś, co rodzice organizują w każde Zwięto Dziękczynienia, mojaobecność jest obowiązkowa.Jestem pewna, że wujek się wykręci, zawsze wymyśla jakieśnagłe zobowiązania, które wypadają w ostatniej chwili, ale pożyczy mi samochód.Zprzyjemnością cię podwiozę - zapewniłam, modląc się gorączkowo, żeby nie tylko sięzgodził, ale by jego starzejąca się druga połowa nie została uwzględniona w tym równaniu.- Hm, dobrze.To znaczy, jeżeli ci to nie przeszkadza, byłoby świetnie.Zamierzałemjechać autobusem w czwartek rano.- Chciałam wyruszyć jutro po pracy, więc gdybyś mógł jechać w środę zamiast wczwartek, z przyjemnością pojadę w towarzystwie.Zawsze mam ochotę zjechać z drogi wpole gdzieś na wysokości Peekskill.- W duchu biłam sobie brawo, udało mi się w końcunormalnie porozmawiać z tym chłopakiem.- Tak, byłoby bardzo miło - powiedział, wyglądając na zadowolonego.Oczywiście,też byłabym zadowolona, unikając czterogodzinnej męki w autobusie Greyhounda na trasie,która normalnie zajmuje dwie godziny.- Zwietnie.Może spotkamy się u mojego wujka, powiedzmy, około szóstej? Mieszkana Central Park West, północno-zachodni róg Osiemdziesiątej �smej Ulicy.Może być?Zdążył tylko powiedzieć, że z przyjemnością, bo w tym momencie Philipzmaterializował się na zewnątrz i dosłownie wciągnął mnie do środka.Niespecjalnie mi toprzeszkadzało, biorąc pod uwagę, co czekało na mnie nazajutrz.Krążyłam uszczęśliwiona posali, odbierałam komplementy od wszystkich pracowników i przysłuchiwałam się rozmowomgości, jakie świetne widowisko zorganizowaliśmy tego wieczoru.Kiedy koło drugiej tempoimprezy zaczęło zwalniać, udałam kolejny ból głowy, a Philip dosyć chętnie został sam z Leoi butelką cristala.W domu zwinęłam się w kłębek ze slim jimem i nowiutkim harlequinem.To był najbardziej perfekcyjny wieczór, jaki mogłam sobie przypomnieć.19Czekając na Sammy'ego w holu budynku Willa, z trudem opanowywałampodniecenie.Cały ten dzień ciągnął się w nieskończoność.I to mimo iż Kelly postawiłaśniadanie dla całego biura, by uczcić sukces poprzedniego wieczoru, oraz zaprosiła mnie doswojego tropikalnego matecznika i oznajmiła, jak bardzo jest pod wrażeniem i w związku ztym oficjalnie mianuje mnie drugą po Bogu przy imprezie Playboya , a podlegać będębezpośrednio jej [ Pobierz całość w formacie PDF ]